Archiwum wpisów
Kwiecień 2011
P W Ś C P S N
« Mar   Maj »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  
wait
wait

 

Autorzy odczytują swe utworyW przerwie występy muzyczne

Odczytywanie utworów

Gala finałowa zgromadziła w naszej bibliotece autorów wierszy konkursowych, jury Konkursu oraz innych gości.

Wiersze były oceniane przez Grzegorza Strumyka (poetę, powieściopisarza, autora opowiadań, malarza i fotografika) oraz krytyka literackiego dr. Henryka Pustkowskiego.

Dr Henryk Pustkowski skierował do zebranych słowo komentarza do nagrodzonych utworów. Nawiązał także do idei Złotnianego Konkursu, którą jest m. in. zachęcenie uzdolnionych literacko osób do działań twórczych oraz spotkanie i integracja środowisk.

Wszyscy autorzy otrzymali pokonkursowy tomik. Publiczne odczytywanie tekstów spotkało się z życzliwym przyjęciem publiczności i zostało nagrodzone gromkimi brawami. Dr Henryk Pustkowski dzielił się swoimi cennymi uwagami oraz refleksjami dotyczącymi utworów.

Jury przyznało cztery równorzędne nagrody. Wyróżnione utwory to:

  • “Rozkład jazdy” autorstwa Dariusza Eckerta z Krakowa (godło ARARAT)
  • *** [szuka…] autorstwa Krzysztofa Nowaka z Łodzi (godło totman)
  • “Spojrzenia. Sposoby” Jadwigi Grabarz z miejscowości Kobyle (godło to se ne wrati)
  • “Skorpion” Karoliny Kułakowskiej z Rachowic (godło Edith Schiele)

Nagrodzone teksty zostaną wydrukowane na plakatach, które będą eksponowane w miejscach publicznych, między innymi w łódzkich tramwajach.

Wielki Finał został uświetniony występem muzycznym. Śpiewały Marcelina Gładysiak i Agnieszka Battelli.

Miłym akcentem uroczystości był poczęstunek konkursowym tortem. Na koniec, w kuluarach, wszyscy zgromadzeni dzielili się swoimi wrażeniami.

Mamy nadzieję, że tego wieczoru udało się nam uważniej spojrzeć  na siebie i posłuchać tego, co mamy sobie do powiedzenia.  Może to był chociaż mały krok w kierunku poprawienia naszej międzyludzkiej komunikacji, którą uczyniliśmy przewodnim tematem Złotnianego Konkursu. Komunikacja pozostanie bowiem główną ideą również w kolejnych edycjach, na które już teraz serdecznie zapraszamy.

Niżej zamieszczamy słowo pokonkursowe dr. Henryka Pustkowskiego:

Słowa – Natura – Człowiek

Gdybym miał odnaleźć jedną krótką formułę jednoczącą poetyckie artykulacje, jakie się objawiają na stronach tego zbioru, przywołałbym tytułową triadę. Być może przesłanie konkursu i świadomość, że wiersze „mają tramwajami jeździć“, jak to z Grzegorzem Strumykiem określiliśmy, były atraktorami dla tych wypowiedzi i wyprowadzały z Chaosu albo chociaż tylko z polifonii poetyk jednolitą dykcję. A może to po prostu nowy, rysujący się nieśmiało „głos pokoleniowy“. Piszącemu te słowa, który doświadczył w swoim żywocie tylu światopoglądowych (za Diltheyem – pokoleniowych) rewolt, oczywiście pomaga uspokajająca gnoma Ben Akiby: „wszystko już było“. To prawda – wszystko już było, ale zawsze było inaczej.

Jak jest dzisiaj, jeszcze nie wiem. Jak jest w konkursie naszym, zdań parę napiszę. Wiersze – co naturalne – prezentowały różny poziom warsztatowej świadomości i różne poetyki. Nie lekceważę nigdy wypowiedzi wyraźnie amatorskich, nawet nieporadnych, bo jest za nimi człowiek (Inny, Bliźni – jak to hermeneutyki współczesne nazywają). I nie wolno nam pomijać jego głosu. Ale zaraz pojawia się refleksja, szacunek dla postawy krytycznej, że nie wolno nam się uchylać od ocen i wyborów. Proponowaliśmy do tego wyboru teksty, które z różnych przyczyn (niekoniecznie tylko estetycznych) nas zafrapowały.

Ale interesujące było przede wszystkim to, że w większości tekstów odnaleźliśmy podobną tonację oswajania „innoświatu”, świadomość, że rozdarcie na umysł i ciało było kartezjańskim błędem. Jest to pocieszające ekologiczne przesłanie, że jesteśmy częścią Natury. Przez wiele wieków staraliśmy się ją skolonializować, teraz ona może nas wprowadzić w wartości przyjazne temu, co ożywione i czego należy bronić. Jest tu kilka tekstów „bioetycznych”, znakomitych wierszy „szeptanych do konfesjonału drzewa“. To jakby młodzieńcze wyznanie wiary (przeczytajmy przesłanie zawarte w utworze pt. „Credo”), ale także mądrość kobieca (napisałem w jakimś komentarzu, że to poezja „prawopółkulowa mózgu“), dostrzegania świata w jego urokliwej incydentalności. I magia tego widzenia, gdzie się wierzy, że podlewane krzesła przecież kiedyś zakiełkują. I chyba sprawiedliwie ten konkurs rozstrzygnęliśmy. Wiersze, które mają być dla wszystkich, nawet gapowiczów, muszą prezentować rozległy diapazon – od prostej bluesowej notacji spotkania na przystanku do „gęstego“ intertekstowego wiersza, którego uroki odsłonimy w pełni, jeśli przypomnimy sobie malarską, ekscytującą twórczość Egona Schielego.

Oczywiście nasze decyzje podlegają weryfikacji. Ocenicie nas Wy, czytelnicy tego zbioru. A jeszcze surowiej oceni Miłościwa Pani MPK, która będzie woziła Wasze wiersze.

Możliwość komentowania jest wyłączona.