Archiwum wpisów
Marzec 2012
P W Ś C P S N
« Lut   Kwi »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  
wait
wait

Historia magistra vitae est – Cyceron                                  

Kr.zest.

Rok 2012 został ogłoszony Rokiem Józefa Ignacego Kraszewskiego

 

Ciekawe cytaty

  • Kochać trzeba bliźniego, ale mu pobłażać się nie godzi.
  • Komu pilno do bitwy, ten często pierwszy z niej ucieka.
  • Leniwi zawsze wiedzą, która godzina.
  • Ludzie boją się zmian, nawet na lepsze…

Żródło: Wikicytaty – Józef Ignacy Kraszewski

W ciągu 57 lat Józef Ignacy Kraszewski napisał 232 powieści, w tym 88 historycznych. To gigantyczny dorobek. Pisał również wiersze. Czy znacie utwór “Dziad i baba”? To właśnie pana Kraszewskiego.

Dziad i baba

Był sobie dziad i baba,
Bardzo starzy oboje:
Ona – kaszląca, słaba,
On – skurczony we dwoje.
Mieli chatkę maleńką,
Taką starą jak oni,
Jedno miała okienko
I jeden był wchód do niej.
Żyli bardzo szczęśliwie
I spokojnie jak w niebie,
Czemu ja się nie dziwię,
Bo przywykli do siebie.
Tylko smutno im było,
Że umierać musieli,
Że się kiedyś mogiłą
Długie życie rozdzieli,
I modlili się szczerze,
Aby bożym rozkazem
Kiedy śmierć ich zabierze –
Brała oboje razem.
– Razem!… To być nie może,
Ktoś choć chwilę wprzód skona.
– Byle nie ty, niebożę!
– Byle tylko nie ona!
– Wprzód umrę! – woła baba –
Jestem starsza od ciebie,
Co chwila bardziej słaba,
Zapłaczesz na pogrzebie.
– Ja wprzódy, moja miła,
Ja kaszlę bez ustanku
I zimna mnie mogiła
Przykryje lada ranku.
– Mnie wprzódy!
– Mnie, kochanie!
– Mnie mówię!
– Dość już tego!
Dla ciebie płacz zostanie.
– A tobie nie?… Dlaczego?
I tak dalej, i dalej,
Jak zaczęli się kłócić,
Jak się z miejsca porwali
Chatkę chcieli porzucić.
Aż do drzwi – puk powoli.
– Kto tam?
– Otwórzcie, proszę.
Posłuszna waszej woli,
Śmierć jestem, skon przynoszę.
– Idź, babo, drzwi otworzyć!
– Ot, to, idź sam! ja słaba,
Ja pójdę się położyć –
Odpowiedziała baba.
Fi, śmierć na słocie stoi
I czeka tam nieboga.
– Idź, otwórz z łaski swojej.
– Ty otwórz, moja droga! –
Baba za piecem z cicha
Kryjówki sobie szuka,
Dziad pod ławę się wpycha,
A śmierć stoi i puka.
I byłaby lat dwieście       
Pode drzwiami tam stała,
Lecz, znudzona nareszcie,
Kominem wejść musiała.

Józef Ignacy Kraszewski

Możliwość komentowania jest wyłączona.