Archiwum wpisów
Wrzesień 2017
P W Ś C P S N
« Sie    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  
wait
wait

Archiwum dla ‘Artykuły’ Kategorie

   Leżałam sobie i słuchałam utworów Pink Floyd z albumu „Ciemna strona księżyca”. Dryfowałam w przestrzeni muzyki bez żagla i wioseł. Pozwalałam myślom zjawiać się i znikać. Pojawiały się obrazki: siedzimy z przyjaciółką w głębokich fotelach, słuchamy Pink Floydów a między nami snuje się niebieski dymek z Malboro. Nagle przepływa uszkodzony prom kosmiczny a z szaf spływają jak ser plastyczne zegary Salvadora Dalego. Z ukrytego za komodą statku widma sypią się na biedną ziemię plagi, zbrodnie i pieniądze. Pośród tych wszystkich obrazów nachodzących na siebie, przenikających się, dostrzegam nagle twarz księżyca bez maski. Choć przypominam sobie słowa Marka Twaina: księżyc „ma drugą twarz, której nie pokazuje nikomu”, to nie wydaje mi się prawdą – pokazuje, tylko każdy tę twarz widzi inaczej. Herbert pisał, że „jest tłusty i niechlujny. Dłubie w nosie kominów” a Sylwia Plath, że „księżyc, to nie drzwi przecież. Tylko twarz własna, blada jak pięść człowiecza gniewnie zaciśnięta”.

A jednak dla wielu poetów, pisarzy, marzycieli, zakochanych, ludzi, którym świat wali się w gruzy – to są takie drzwi – za nimi znajdują azyl.

Na tę drugą stronę księżyca trafiają: literaci, wariaci, czasami astronauci. Dla jednych pozostanie ciemna jak w muzyce Pink Floyd a dla innych nie.

Wyłączyłam muzykę.

Wolę mój księżyc z oświetlonymi oboma stronami. Taki gdzie znajdują się magazyny wierszy i nut.

Astronomowie piszą, że ta druga strona otrzymuje więcej światła od tej , którą widzimy. Że jest jak łysa czaszka o grubszej kości zryta kraterami uderzeniowymi, pełna oświetlonych wyżyn. Zaraz sobie wyobrażam jak astronauta siedzi w kraterze jak na pikniku i jedyne czego mu brak, to woda:

 

Siedzi astronauta na Księżycu

w kraterze, rozmyślając o życiu.

Ma bańkę na głowie

i nikt mu nie powie,

że powinien pomyśleć o myciu.

 

Odnośnie wody:  żal mi Twardowskiego. Siedzi sobie, macha nogami, ale jak chce mu się siku, to gdzie może się schować. Drałuje na drugą stronę a tam też widno, kosmici go podglądają. Męczy się chłopina tyle wieków a ile kanalików wyżłobił.

Swoją drogą, to gdzie podziali się Selenici, których wypatrzył Herschel w XVII wieku? Tacy ładni, kosmaci i skrzydlaci. Pewnie z kogutem Twardowskiego zabrali się na Ziemię razem z dziewczynką od Jakutów, którą księżyc sobie adoptował, bo legendy mówią, że w czasie pełni przychodziły na świat niesamowite stworzenia – a musiała być pełnia, bo by drogi dobrze nie widzieli. Droga zaś nie może być długa, bo przecież księżyc jest blisko. Gdy Jaś pytał co jest dalej księżyc czy Kraków, to tato kazał mu wyjrzeć za okno. I Jaś już wiedział, bo księżyc widać a Krakowa nie. –  (Możecie zastosować ten patent, tylko nie zapomnijcie sprawdzić czy noc bezchmurna).

Naukowcy potrafią prawie wszystko wyjaśnić, ale zostawmy naukowcom ich księżyc. Ludzie wierzą nadal, że na drugiej stronie są tajne bazy obcych, Hitlera, Rosjan, Amerykanów, nadal budują zamki i legendy a także szukają schronienia przed codziennością.

Ps Przyjaciel twierdzi, że „on na nas dupę wypina a mógłby raz pokazać co ma z drugiej strony.” – Faktycznie, coś w tym jest. Dół tyłu pleców u wszystkich taki sam. Ciekawsze to co z drugiej strony.

Małgorzata T. Skwarek-Gałęska

 

Polecamy będące w posiadaniu biblioteki książki popularnonaukowe:

* Heller M. „Podglądanie kosmosu”

* Burnham R., Dyer A., Kanipe J. „Astronomia: przewodnik po kosmosie”

* Hausdorf H. „Fenomeny nie z tego świata”

* „Inteligentny projekt 101: znani eksperci wyjaśniają kluczowe   zagadnienia” red. Wayne House H.

 

Dla młodszych czytelników:

popularnonaukowe:

* „Kosmos”

* „Odkrywanie kosmosu: tajniki budowy statków kosmicznych

 legendy opolskie i obce:

* „Najpiękniejsze legendy polskie”

* „Wybór baśni polskich i obcych”

powieść dla dzieci:

Zimowski A. Z. „Kasia i tajemnice Srebrnego Globu”

Brzechwa J. „Pan Soczewka na Księżycu”

————————————————————

Oglądałam także film „Ciemna strona księżyca” 1990 rok

Słuchałam albumu The Dark Side of the Moon”zespołu  Pink Foyd

oglądałam reprodukcje obrazów Salvadora Dali

Aktywizacja osób starszych poprzez czytelnictwo

Postępujący proces starzenia się społeczeństw każe nam zwrócić uwagę na wynikające z niego problemy. Starość jest naturalną fazą życia nadchodzącą stopniowo, nie nagle i można do tej części życia jakoś się przygotować. Podobnie instytucje, między innymi ośrodki kultury i biblioteki, powinny brać pod uwagę potrzeby ludzi starszych. Człowiek nie traci z upływem lat wszystkich swoich możliwości.  Jego wiedza i umiejętności mogą zostać wykorzystane nie tylko w rodzinie.

Na przestrzeni wieków zmieniał się obraz sytuacji starzejącej się jednostki  oraz jej miejsca w społeczeństwie. W zaraniu dziejów nad dożywającym wieku podeszłego wisiał wyrok śmierci, ponieważ nie był on już uczestnikiem walki o pożywienie. Z czasem wraz z poprawą warunków bytowych starcy stali się przedmiotem najwyższego szacunku jako pamięć grupy, strażnicy tradycji, wychowawcy , mistrzowie. I tak w zależności od zasobności i kultury zmieniało się postrzeganie osoby starszej w ciągu wieków.

Starość podkrada się do człowieka przez fizjologiczne słabnięcie i psychiczne osłabienie zainteresowań. Stwierdzono zależność miedzy tymi procesami. Spadek formy psychicznej poprzedza przeważnie pogorszenie formy fizycznej. Tak więc zachowanie aktywności umysłowej wydłuża młodość. Zaspokajanie zainteresowań oraz bycie użytecznym sprzyja zachowaniu sprawności ciała i duszy, zapobiega poczuciu pustki, beznadziejności , osamotnieniu. Nasza epoka boi się starości. Temat śmierci zaś stanowi pewnego rodzaju tabu. Wszyscy mają być młodzi , zawsze piękni, sprawni i uśmiechnięci jak plakatowe piękności. Podstawowym obowiązkiem i celem życia  są: konsumpcja i przyjemność. Atrakcyjność i miły wygląd staje się miarą wartości jednostki . Taki styl życia powoduje złudną wiarę w możliwość  zachowania wiecznej młodości. Istnieje poważne niebezpieczeństwo wyparcia ze świadomości nieodwracalności zmian i konieczności przystosowania się do zmiany tempa życia. Z drugiej strony brak wiedzy o starości i kult młodzieńczości powoduje narastanie dyskryminacji osób starszych.  Przykładowo: zakaz prowadzenia samochodu ze względu na wiek czy obligatoryjne przechodzenie na emeryturę. Skutkiem braku indywidualnego podejścia do jednostki jest stereotypowe pojmowanie starości. Powszechnie przyjmuje się, że są to jednostki kultywujące stare nawyki, przeciwne nowinkom technicznym, mało kontaktowe i uciążliwe. Część osób starszych akceptuje taki stan rzeczy. Jednak bardzo wielu seniorów chce dostosować się do wymogów teraźniejszej codzienności i  zapoznać się z nowymi środkami przekazu . Korzystają z proponowanych, między innymi przez biblioteki, form pracy  pozwalających opanować  nowe umiejętności jak posługiwanie się komputerem, Internetem, telefonem komórkowym. Chcą także rozwijać własne zainteresowania poprzez czytanie poradników lub uczęszczanie na zajęcia Uniwersytetu Trzeciego Wieku.  Wykłady i zajęcia warsztatowe cieszą się wielkim powodzeniem wśród starszych Łodzian. W trakcie spotkań seniorzy uczą się języków, pogłębiają wiedzę o sztuce, o sposobach zachowania dobrej kondycji, przyswajają wiedzę z zakresu filozofii, psychologii ,ekonomii, socjologii,  historii. Ponieważ odbiorcy są bardzo wymagający zatrudniani są najlepsi wykładowcy.

Jedną z najpowszechniejszych metod zaspokajania zainteresowań, pobudzania wyobraźni, przenoszenia się w świat fantazji jest czytelnictwo. Czytanie  i kontakt z książką i biblioteką pozwala ludziom starszym na pozostanie w zgodzie z rzeczywistością, pozwala na zorientowanie się w problemach środowiska i świata.

Okazuje się , że dla wielu osób przeczytane książki są przedmiotem dyskusji prowadzonych z rodziną, przyjaciółmi i pracownikami biblioteki ( co pokazuje celowość tworzenia przy bibliotekach Dyskusyjnych Klubów Książki). Ciekawe są wypowiedzi mówiące o powodach odwiedzania biblioteki. Dla wielu osób książka jest głównym powodem, zaś dla innych ważne są  jeszcze inne czynniki jak : miły personel, przyjemna atmosfera, atrakcyjne spotkania z ludźmi, wystawy, możliwość korzystania z Internetu i codziennej prasy. Odpowiedzi czytelników na pytanie dlaczego czytają można podsumować w punktach:

  • wypełnienie wolnego czasu, rozrywka, przyjemność,
  • chęć oderwania się od rzeczywistości,
  • ucieczka od codzienności życia,
  • poszukiwanie wiadomości,
  • nauka,
  • potrzeba znalezienia pomocy w rozwiązywaniu problemów, (np. o charakterze światopoglądowym),
  • poradnictwo w zakresie rozwiązywania trudności życia codziennego

Czytelnik w podeszłym wieku ma nieco inne oczekiwania wobec biblioteki niż czytelnik młody: ważne są sprawy techniczne jak wyraźne opisy, duża czcionka, a także pomoc i opieka bibliotekarza. Z moich obserwacji wynika, że czytelnicy preferują literaturę beletrystyczną, głównie powieści obyczajowe, kryminały, książki podróżnicze oraz biografie. Panowie sięgają po literaturę popularnonaukową z dziedziny historii i wspomnieniową a panie po publikacje dotyczące sytuacji kobiet w różnych krajach i kulturach. Powodzeniem cieszą się czasopisma i coraz częściej audiobooki. Kontakt z książką i czasopismem formuje pewne postawy wobec świata, pozwala zrozumieć innych ludzi, oswaja lęki egzystencjalne. Literatura kształtuje często w sposób niezamierzony, mimowolny, kulturę i światopogląd. Rozbudzona w ten sposób aktywność procentuje w życiu codziennym.

Podobnie udział w proponowanych przez biblioteki zajęciach z obsługi komputera i znajomości Internetu jest formą zmniejszenia dystansu między pokoleniami. Pozwala na nawiązanie więzi i porozumienia z ludźmi młodymi często z własnymi wnukami. Zwiększa prestiż w rodzinie i środowisku. Zajęcia są prowadzone przez bibliotekarki, informatyka ale zdarza się, że przez młodych wolontariuszy.

Biblioteki często nawiązują współpracę z Domami Pomocy Społecznej. Organizują  wystawy prac wykonanych przez pensjonariuszy. Cieszą się one dużym zainteresowaniem czytelników a podnoszą  samoocenę wykonawców. Starsi czytelnicy biorą chętnie udział w spotkaniach autorskich i Dyskusyjnych Klubach Książki . Chętnie angażują się w organizowanie spotkań rocznicowych i około świątecznych. Biorą udział w konkursach i spektaklach.

Prawie wszystkie filie mają wydzieloną półkę na książki z dużym drukiem. Posiadają również folie powiększające. Większość placówek gromadzi audiobooki.  Wiele filii prowadzi także Dyskusyjne Kluby Książki. Na spotkaniach pojawiają się głównie czytelnicy starsi, którzy przeczytali proponowaną książkę lub chcą się czegoś o niej dowiedzieć, albo też mają ochotę porozmawiać i spędzić czas w grupie. Książka jest często punktem wyjścia do szerszej dyskusji. Zapowiada problemy z jakimi można się spotkać w życiu oraz podpowiada sposoby postępowania. Przywołuje obrazy i wspomnienia.

Doświadczenia bibliotekarskie pokazują , że warto zainwestować w tę grupę czytelników nie tylko dlatego, że będzie się ona powiększać. Biblioteki to takie miejsca w których seniorzy nie tylko mogą rozwijać się poprzez czytanie, ale również poprzez pokazanie swojej wartości jako twórca, konsultant czy wolontariusz. Mogą aktywnie włączać się w życie. Nie powinni być więc traktowani przez społeczeństwo jak balast, ale jak bogactwo narodu, którego nie da się mierzyć kryteriami ekonomicznymi.

 

Małgorzata Skwarek-Gałęska

 

 

Na przestrzeni lat budownictwo i wnętrza bibliotek ulegały zmianom. W XX wieku takie czynniki jak wolny dostęp do półek a następnie pojawienie się nowych nośników Informacji wymusiły całkowitą reorganizację przestrzeni. Komputeryzacja wypożyczeń oraz wprowadzanie dużych ilości sprzętu technicznego powoduje, że w XXI wieku zmiany te następują ciągle.

Tradycyjna biblioteka była miejscem silnie zaznaczonych podziałów dotyczących dokumentów i ludzi.  Obecnie nie oddziela się zbiorów od korzystających z nich. Wnętrza nabierają uniwersalnego charakteru. Miesza się użytkowników o różnych stylach pracy i kompetencjach.  Materiały biblioteczne porządkuje się podług przyjętych systemów klasyfikacji, ale nie wartościuje się ich, nie tworzy hierarchii ważności.  Kiedyś w poszukiwaniu materiałów do pracy lub lektury czytelnik angażował poza umysłem i emocjami całe ciało. Borykanie się z przeciwnościami w postaci czytelności czy kompletności tekstu, oświetlenia, transportu czy w ogóle znalezienie potrzebnych ksiąg  wymagało wysiłku i powodowało, że czytanie stawało się przygodą. Dzisiaj w dobie Internetu przygoda tkwi w treści.

Zainteresowała mnie sprawa oczekiwań użytkowników  bibliotek wobec wnętrz z jakich korzystają. Badania dotyczące wpływu otoczenia na postawy i zachowania dowodzą istnienia związku pomiędzy otoczeniem a wymienionymi czynnikami. Ludzie pracujący w brzydkim , nieestetycznie i niefunkcjonalnie urządzonym wnętrzu odczuwają zmęczenie, senność, irytację, przejawiają wzajemne niechętne nastawienie i agresję wobec interesantów. Pomieszczenia urządzone właściwie tworzą uczucie zadowolenia, psychicznego komfortu, wyzwalają atmosferę współpracy i życzliwości. Takie badania prowadzili Maslow i Mintz (1956), Burgoon i Sain (1978), Wolin i Montagu (1981). Ci ostatni podsumowali swoje badania stwierdzeniem, że otoczenie nie tylko wpływa na emocje, ale również na jakość wykonanej pracy. [W. Głogowski „Bez słowa”, Warszawa 1999, s. 162-163] Te obserwacje można odnieść do wnętrz, które mają spełniać różne zadania czyli np. do bibliotek gdzie czytelnicy przychodzą nie tylko aby wypożyczyć książkę, ale  na spotkania, skorzystać z komputera, Internetu, czytać czasopisma, rozmawiać o książkach czy też w inny sposób spędzić razem czas.

Jednym z czynników, które są ważne dla czytelników i bibliotekarzy jest przestrzeń. Rysunki dzieci pokazują dużo wolnego miejsca. Psycholodzy i socjolodzy piszą o łączącym się z tym problemem możliwości zachowania dystansu osobniczego co jest bardzo istotne dla właściwych relacji.

Dbałość o estetykę wnętrza zaznacza się w wypowiedziach i wymaganiach zarówno bibliotekarzy jak i czytelników.  Biblioteki na rysunkach dzieci są kolorowe. Dominują soczyste kolory. To zapotrzebowanie na kolor pokazuje jak ważna jest jego rola. W Monachium w 1973 roku przeprowadzono badania nad wpływem kolorów na rozwój umysłowy i relacje społeczne. Dzieci badane w „ładnych” według nich pomieszczeniach uzyskiwały w testach na inteligencję średnio o 12 punktów więcej niż pracując w pokojach „brzydkich”. Ładne miały kolory: niebieski, żółty, żółto-zielony, pomarańczowy a brzydkie: biały czy brązowy.[z „Komunikacja niewerbalna w interakcjach międzyludzkich” M. L. Knapp, J. A. Hall, Wrocław 2000 s.176]

Równie ważną sprawą jest oświetlenie. Steen Eiler Rasmussen w „Odczuwanie architektury” podaje, że mniej lub bardziej skoncentrowane światło z jednego lub kilku źródeł padające w tym samym kierunku najlepiej eksponuje formę i fakturę. Dla większości ludzi dobre światło, to jasne światło i jeśli źle widzimy jakiś przedmiot, to żądamy mocniejszego światła. Okazuje się jednak, że to nie pomaga, ponieważ ilość  nie jest tak ważna jak jakość. Dużą wagę przywiązywali do światła w swojej pracy znani architekci Le Corbusier, Frank L. Wright, Richard Neutra, Pier Luigi Nervi.  Oświetlenie jest bardzo ważne nie tylko dla jakości widzenia, ale także dla Komunikacji np. komunikacja będzie miała bardziej osobisty charakter w pomieszczeniu gdzie światło jest przytłumione. Włodzimierz Głogowski w „Bez słowa” pisze, że mniej intensywne światło kreuje rozluźnioną atmosferę, w której ludzie chętniej przebywają a jaskrawe powoduje zmęczenie i chęć ucieczki, dlatego ważne jest aby było dostosowane do rodzaju zachodzącej w pomieszczeniu Komunikacji.

Z punktu widzenia psychologii wzrok ma olbrzymi wpływ na komunikację, ponieważ wrażliwość oka umożliwiająca postrzeganie jest bardzo znaczna. Aby coś zostało dostrzeżone musi być najpierw wyodrębnione z otoczenia a do tego przyczynia się luminacja czyli zdolność do odbijania światła. Równie ważny jest kontrast czyli różnica w luminacji obiektów. Czynniki te oraz przeciętnie sprawny zmysł wzroku powodują, że czytelnik będzie dobrze lub źle czuł się w pomieszczeniu o określonej kolorystyce i oświetleniu nawet, jeśli ich nie rejestruje świadomie.

 

Małgorzata Skwarek-Gałęska