Archiwum wpisów
Wrzesień 2017
P W Ś C P S N
« Sie    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  
wait
wait

Archiwum dla ‘Katamaran Literacki’ Kategorie

     

Złoty medal: Joanna Słodyczka


TKANINA Z MENORĄ

stukot podkutych zelówek na bruku Starego Rynku
brzmiał jak dźwięk krosien –
ulic Brackiej Stodolnianej Zgierskiej
na których czółno czasu
pospiesznie wyplatało wzór osobistych historii

teutońską nocą
barbarzyńsko wydarto z harmonijnej całości
obraz menory

okaleczona tkanina
trafiła na konserwatorski warsztat pamięci
lecz nie wszystko można zrekonstruować

pustka w miejscu płomieni świec

                                                            Joanna Słodyczka

—————————————————————————————–

 

Srebrny medal: Ada Jarosz

ALBUM

spójrz na tę fotografię Miriam

brama kamienicy w tle Josef
zamyka warsztat ktoś zamiata
podwórze jak zwykle przed
szabasem niebo jaśnieje

twoja babka Sela splata włosy
na kolanach grzebyk kościany
(ten sam którym i ja rozczesuję
splątany czas) a obok Szlomo

pytasz kto to? nie wiem o nim
wiele prócz tego że miał ciepłe
dłonie najszczersze oczy i miły
uśmiech jaki miewają ojcowie

dziwisz się że tacy młodzi?
to godziny beztroski i szczęścia

zerknij – na tym zdjęciu biegną
obok ich przyjaciele rudy Maks
Władek Baśka od Kowalczuków
córka prządki i wesoły Weszo
który śpiewał o romskiej duszy

gdybym miał namalować czystą
radość miałaby twarze tych dzieci
.
.
am dam des wise mare pres
wise mare pompelom
am dam des*
.
.
płaczesz? ta fotografia?

widzisz to czas gdy nad Zachodnią
i Krótką** zgaszono gwiazdy a niebiosa
przestały być puste zapomnianymi
alejami spacerowały smutne dusze
.
.
ene due rabe połknął rebe żabę
chciał zjeść rebe macę
teraz smutno płacze
.
.
obraz z lotniska w Tel Awiwie – Sela
wie że nie wróci czeka na Szlomo
– Litzmannstadt*** to golem – mówi

na ostatniej fotografii warsztat tkacki
twoja babka tka (s)pokój

kiedyś załatasz nimi dziurawe
niebo i zasadzisz zdrowe drzewa
.
.
                                                 Ada Jarosz
.
.*żydowska wyliczanka dziecięca z grupy tzw. wyliczanek „niezrozumiałych” (Szmuel Zajnwil Pipe, Gry i zabawy dzieci żydowskich)
**ulice w Łodzi
***nazistowska nazwa łódzkiego getta

————————————————————————–

Medal brązowy: Markat Nowacka

DZIECI Z MIELCZARSKIEGO

czarne kąty podwórka
chłód zagrzybionych ścian
ochrypłe drzwi piwnicznego mieszkania
stołówka między ścianą komórki
a toaletą
zawsze brudne rączki
chowane odruchowo przed oczami
niespodziewanych odwiedzin
zatęchłe powietrze biedy
i bielizny wiecznie wiszącej na sznurach
ruda kotka noszona na zmianę
kochana przez wszystkich
i twarz tulona do jej brudnego futra
nie bij w krzyku
i szeptem
nie pij mamo
dobre oczy dozorcy
na obiad mieliśmy
herbatę

Markat Nowacka

————————————————————————-

WYRÓŻNIENIA:

 

W drugim dniu III Zlotu Poetów przeprowadzono Turniej Jednego Wiersza z okazji 594 urodzin Łodzi pod tytułem: „Łódzkie Impresje”. Wzięły w nim udział 43 osoby.

Jury po wysłuchaniu wierszy na poetyckim forum i po wnikliwej analizie tekstów postanowiło przyznać Grand Prix oraz Złoty, Srebrny i Brązowy medal oraz cztery wyróżnienia. Oto protokół, nagrodzony wiersz oraz jego autorka:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Grand Prix: MAŁGORZATA HRYCAJ

 

 

imperatorzy 

szukali ciepła patrząc

w chmury wypełzali z ziemianek

wznosili mury wypełniali fosy rosły

metropolie upadały cesarstwa

rynsztokami płynęła krew aż ożywiła

domy tchnęła w miasta dusze

/kamienie krzyczą głośniej niż ludzie/

jeżeli tu przybędziesz wstrzymasz

oddech zapatrzony w relikwie

historii na płótnie serca

symultanizm osadzi plamy

nie strzepniesz pyłu z butów

by nie wrócić żadną z dróg…

 

nie łudź się

to Ł ó d ź

Około 20 zaczęliśmy ognisko. Ale przedtem w ciągu dnia dwaj panowie przywieźli drewno i porąbali je na kawałki. Bez nich nie byłoby ogniska. Kto bał się komarów, to chował się do środka.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pomiędzy pojedynkami poetyckimi można było wysłuchać prezentacji wokalnych następujących artystów:

Katarzyny Chmiel i Piotra Kulpy

Iwonny Buczkowskiej

Wandy Dusi Stańczak

Lidki  Lewandowskiej -Nayar

Aleksandry Czerczyńskiej i Romualdy Thomsen

Leszka Lisieckiego

Ryszarda Krauze

Janusza Ochockiego z towarzyszeniem Marka Monikowskiego

W pewnym momencie część obecnych zachęconych przez prowadzącą ruszyła w tany. I niech nikt nie mówi, że poeci są ponurzy i nie potrafią się bawić.