Spacer po bibliotece
Adres

Filia nr 2,
ul Wróblewskiego 67
tel. 42 688-31-30
mapa

wait
wait

PostHeaderIcon Czarodziej słowa – Jan Brzechwa

karykatura Jana Brzechwy  (rys. Eryk Lipiński)

Chrząszcz
Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie
I Szczebrzeszyn z tego słynie.
Wół go pyta: “Panie chrząszczu,
Po co pan tak brzęczy w gąszczu?”
”Jak to – po co? To jest praca,
Każda praca się opłaca”.
”A cóż za to pan dostaje?”
”Też pytanie! Wszystkie gaje,
Wszystkie trzciny po wsze czasy,
łąki, pola oraz lasy,
Nawet rzeczki, nawet zdroje,
Wszystko to jest właśnie moje!”(…)

Chrząszcz/ Jan Brzechwa

Kiedy sięgam myślą wstecz do czasów wczesnego dzieciństwa, widzę bujny ogród w pełni ukraińskiego lata i znajomy dom, słyszę daleki gwizd lokomotywy. Mieszkaliśmy wtedy w Żmerynce i tam właśnie urodził się Janek. Była to niewielka stacja kolejowa, gdzie ojciec pełnił funkcję naczelnika depo i odcinka Kolei Południowo-Zachodnich[…].”      

            Fragment wspomnień Haliny Koreckiej, siostry poety

Centrum Żmerynki (źródło: wikimapia)   Dworze kolejowy wŻmerynce  /Ukraina/

Jan Brzechwa urodził się 15 sierpnia 1900 roku w Żmerynce na Podolu. Nie jest to prawdziwe nazwisko poety, naprawdę nazywał się Jan Lesman.  Przyszły literat swój pseudonim zawdzięcza kuzynowi, też poecie, Bolesławowi Leśmianowi. Uważał on, że “brzechwa” oznaczająca opierzoną część strzały to świetny pomysł na pseudonim. Rodzinne miasto Brzechwy kilkakrotnie zmieniało swą przynależność państwową. Było to miasto polskie, rosyjskie, radzieckie, w czasie drugiej wojny światowej niemieckie,  a po wojnie ukraińskie. Ze względu na charakter pracy ojca rodzina często zmieniała miejsce zamieszkania. Wśród miejscowości, w których przebywał był m.in. Kazań i Piotrograd /Petersburg/. Właśnie w petersburskim “Sztandarze” w roku 1915 zadebiutował nastoletni Jan,  później ukazało się jeszcze kilka jego wierszy w “Kłosach Ukraińskich”. O początkach swoich “rymowanek”  tak mówił Jan Brzechwa: 

[…]Geneza moich spraw jest odległa i sięga mojej wczesnej młodości. Mając od dziecka zgubną skłonność do rymowania, już jako niesforny wyrostek dawałem folgę swej złośliwości i w wierszowanych paszkwilach wyszydzałem ku ogólnemu zgorszeniu najdostojniejsze ciotki […]

Jan Brzechwa z ojcem

Niewątpliwie na jego twórczość wywarł wpływ dom rodzinny.  kochający  i dbający o dzieci rodzice, którzy byli ludźmi oczytanymi i wykształconymi. Jan Brzechwa z siostrą Haliną                                                                                Mimo zdolności pisarskich młody Jan nie wiązał swej przyszłości z literaturą, myślał o zawodzie, który zapewni mu pewny byt, a “rymowanie” traktował jako dodatkowe zajęcie. Po przyjeździe do Warszawy Jan Brzechwa rozpoczął studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Wstąpił też w tym czasie do 36 Pułku Piechoty Legii Akademickiej i uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej w latach 1920-1921.

[…] Gdy więc w r. 1918 wróciłem z Rosji do kraju i musiałem w okupowanej Warszawie przepychać się przez życie o własnych siłach, krewni przypomnieli sobie moje dawne zamiłowania satyryczne i poradzili, abym spróbował szczęścia w kabaretach warszawskich, które podówczas stały się modne, […] stanowiły trybunę satyryczną, w której padały aluzje polityczne, ukłucia pod adresem okupanta, szyderstwa piętnujące bolączki owych czasów. Dowcipy, złośliwości i piosenki produkowane na tych scenkach obiegały całą Polskę, były przedmiotem rozmów towarzyskich, przejmowała je ulica […], a niektóre z nich prowadziły autorów i wykonawców za kratki.

       Dymek z papierosa czyli wspomnienia o scenach. – Warszawa, 1959

   Po ukończeniu studiów poeta pracował jako adwokat, specjalizował się też w zakresie prawa autorskiego, był radcą prawnym i działaczem Związku Autorów i Kompozytorów Scenicznych.

[…]W parę lat po dyplomie spotkaliśmy się w rolach aplikantów sądowych[…]. Od tego spotkania datowała się nasz pogłębiająca zażyłość i przyjaźń. Interesowały nas wówczas bardziej tematy literackie niż protokoły sądowe, które musieliśmy opracowywać […]. Janek był wtedy pod urokiem fantastycznych romansów E. Th. A. Hoffmanna. Poeta opowiadał mi o tekście, nad którym pracował. […]                                                                                                                                                                       

   wspominał Władysław Rymkiewicz w książce Akademia pana Brzechwy. – Warszawa, 1984

   Poeta pisał nadal, ale posługiwał się nowym pseudonimem  – Szer-Szeń, wziętym z tytułu popularnej książki Ethel Voynich pt. “Szerszeń”. Były to teksty satyryczne przeznaczone dla scen kabaretowych oraz utwory liryczne – zbiory wierszy pt. “Oblicza zmyślone”, “Talizmany” “ Trzeci krąg”, “Piołun i obłok”.  Brzechwa był też świetnym tłumaczem -  z języka rosyjskiego, przełożył na język polski poematy baśniowe Puszkina, opowiadania Czechowa, wiersze Jesienina i Majakowskiego.  

[…] uwielbiał piękne przedmioty: notesy, zapalniczki czy pióra. Pisał zawsze ręką, drobnym, czytelnym i ozdobnym pismem, tak jak dziś nikt już nie pisze, na doskonałym papierze małego formatu, który sobie przywoził z Francji. Nie tolerował żadnych skreśleń. Chcąc wprowadzić poprawkę, przepisywał całą stroniczkę […] nie znosił w rzeczach ani w ludziach niechlujstwa i bylejakości.

wspominał Antoni Marianowicz w książce Akademia pana Brzechwy. – Warszawa, 1984

    Pisarz pragnął  pisać dla dorosłych, być kimś na miarę Bolesława Leśmiana, Leopolda Staffa czy Juliana Tuwima. Stało się jednak inaczej, to twórczość dla dzieci przyniosła mu sławę.  W roku 1938 ukazał się pierwszy zbiór wierszy dla dzieci pt. “Tańcowała igła z nitką”, a następnie “Kaczka dziwaczka”, “Pan Drops i jego trupa”, “Przygody Pchły Szachrajki”, “Ptasie plotki” “Opowiedział dzięcioł sowie”, “Na wyspach Bergamutach”, “Sto bajek” oraz powieść “Akademia Pana Kleksa” i jej kolejne części – “Triumf Pana Kleksa”, “Podróże Pana Kleksa”.  Dzięki nim poeta zyskał wielką popularność i znakomite miejsce w historii literatury dla dzieci.   Utwory Jana Brzechwy  bawią, uczą i ciągle są chętnie czytane przez kolejne pokolenia rodaków   My, czytelnicy pozostajemy wdzięczni autorowi za nieprzeciętne poczucie humoru i wyobraźnię, która pozwalała na stworzenie świata, do którego chyba każdy  z nas chciałby trafić, choć na chwilę. 
      Autorem większości ilustracji do tekstów  był znakomity ilustrator i przyjaciel – Jan Marcin Szancer.  Twórczość Jana Brzechwy przetłumaczono na wiele języków, poznały je dzieci w wielu krajach świata.

Pan Kleks Pan Kleks

Ilustracja z książki i okładka:  Pan Kleks / Jan Brzechwa. – Poznań, 2003

   Poeta zmarł 2 lipca 1966 roku w Warszawie. Za to co stworzył można podziękować poecie min. odwiedzając jego grób na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

[…] Dziękujemy za piękne książki i wiersze.               I dziś Cię zapewnić chcemy:                            Zawsze pamiętać będziemy,                                      że o kaczce, tej Dziwaczce,                                     że o lisie Witalisie                                                   I o przygodach rycerza Złotowoja                            dla nas pisała dłoń Twoja

                                                           Jola z Vb  
Akademia pana Brzechwy. – Warszawa, 1984                 

Zadanie dla najmłodszych: w przedstawionym tekście należy znaleźć tytuły utworów Jana Brzechwy.

[…]“Pewnego dnia wyruszyli w daleką podróż: “Trzy wesołe krasnoludki”, “Panieneczka z pudełeczka”, “Kot w butach” do krainy “Na wyspach Bergamutach”. Po drodze spotkali “Pana Kleksa”, “Kaczkę Dziwaczkę” w “Siedmiomilowych butach”, która dźwigała “Sto bajek”. Ponieważ podróż była długa i uciążliwa, postanowili odpocząć w “Akademii Pana Kleksa”. Czas przeznaczony na odpoczynek wykorzystali na opowiadanie sobie “Od baśni do baśni” i o tym jak “Tańcowała igła z nitką”, ale najbardziej podobał się im “Czerwony Kapturek”[…]. 

Tekst pochodzi z artykułu Alicji Maciejek zamieszczonego w Poradniku Bibliotekarza, Rok 1988, Nr 6 s. 23

Bibliografia:

  • Akademia pana Brzechwy. – Warszawa, 1984
  • Biblioteka w Szkole, 1997, nr 4
  • Literatura polska. T 1, A-M.- Warszawa, 1984
  • Poradnik Bibliotekarza, 1988, nr 6
  • www.culture.pl
  • www.wikipedia /fot./
  • www.wikimapia /fot./

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Odwiedź nas na Facebooku
Archiwum