Spacer po bibliotece
Adres

Filia nr 2,
ul Wróblewskiego 67
tel. 42 688-31-30
mapa

wait
wait

PostHeaderIcon Smok – wiersze ilustrowane

Fiolecik

Smok
Na Wawelu, proszę pana,
Mieszkał smok, co zawsze z rana
Zjadał prosię lub barana

Przy obiedzie smok połykał
Cztery kury lub indyka,
Nadto krowę albo byka

Nagle raz przy Wielkim Piątku,
Krzyknął: “Coś tu nie w porządku” Poczuł wielki ból w żołądku

Potem spuchła mu wątroba, smok6
Dwa migdały, płuca oba,
Jak choroba, to choroba!

Smok pomyślał: “Proszę,proszę,
Nie mam zdrowia za dwa grosze,
Czas już zostać mi jaroszem”.

I smok biedny od tej pory,
By oczyścić krew i pory,
Jadał marchew, jadał pory.

Groch, selery i kapustę,
Wszystko z wody i nietłuste,
Żeby kiszki były puste.

3153169-8426420002929-DRAK-ZELENE-KRIZKY Tak za roczkiem mijał roczek,
Smok nasz stał się jak wymoczek,
Wprost nie smok, lecz zwykły smoczek.

Odtąd każda mądra niania 
dziecku daje go do ssania.

Jan Brzechwa

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Odwiedź nas na Facebooku
Archiwum