Ułóż smoka
Adres

Filia nr 2,
ul Wróblewskiego 67
tel. 42 688-31-30
mapa

wait
wait

PostHeaderIcon „… Ja lubię słyszeć mądre słowa!…” – w 175 rocznicę urodzin Marii Konopnickiej

Maria Konopnicka

 

Rota

        Wiersz ten Maria Konopnicka napisała w 1908 roku, był on wyrazem sprzeciwu wobec prześladowania ludności polskiej w zaborze pruskim. Do tekstu znanego wiersza Feliks Nowowiejski skomponował muzykę,  I tak “Rota” stała się pieśnią patriotyczną znaną i śpiewaną przez kolejne pokolenia Polaków. Pieśń została po raz pierwszy wykonana publicznie przez kilkuset chórzystów z terenów objętych zaborami 15 lipca 1910 roku w czasie uroczystości odsłonięcia pomnika Grunwaldzkiego w Krakowie. Uroczystość była zorganizowana w 500. rocznicę zwycięstwa Polski w bitwie pod Grunwaldem.

Maria urodziła się w Suwałkach 23 maja 1842 roku. Mieszkała tam z rodzicami i licznym rodzeństwem. Gdy dziewczynka    miała 12 lat zmarła jej mama. Ojciec w tej trudnej dla rodziny sytuacji zdecydował się na przeprowadzkę do Kalisza. Kolejny etap w życiu nieco starszej Marii to pobyt na pensji w  Warszawie. To tutaj przyszła pisarka poznaje i zaprzyjaźnia się z Elizą  Pawłowską – znaną później jako Eliza Orzeszkowa. Ich przyjaźń, ugruntowana wspólnymi zainteresowaniami literackimi, przetrwała do końca życia Marii.
W roku 1862 dwudziestoletnia Maria zostaje żoną Jarosława Konopnickiego, małżonkowie osiedlają się w majątku męża, we wsi Bronów pod Łęczycą.

Jestem jak odurzona – pisała do swoich bliskich. – Piękna rzecz! Przerzucają cię w świat inny, inne życie – dają ci nowe nazwisko, położenie i stosunki – w sercu nawet twemu każą bić taktem jakichś obcych uczuć; […] Otóż powiem wam – że jestem bardzo, bardzo szczęśliwa. Nie wiem doprawdy co stanowi to szczęście: czy serce i charakter Jarosława – czy szacunek i dobre imię, jakie mu tu powszechnie przyznają – czy ten mały szary domek ze słomianym dachem […]”

Szczęście nie trwało długo. W życie małżonków wkroczyła historia. W roku 1863 w powstaniu styczniowym zginął brat Marii. Mąż Marii jak   i inni członkowie rodziny byli także związani z powstańcami, dlatego w obawie przed represjami ze strony zaborców, rodzina Konopnickich wyjechała do Wiednia. Z przymusowej emigracji powrócili dopiero po dwóch latach, po ogłoszeniu amnestii. Przeżycia z tego okresu zmieniły spojrzenie Marii na życie, jakie wiedli do niedawna.

“Ach! Czemuż w tych różnych marzeniach nie pytamy się nigdy, jakie jutro spotkają nas troski i zawody. […]

Po powrocie z Wiednia młoda mama skupiła się na wychowaniu sporej już gromadki dzieci, a miała ich sześcioro. To dla nich zaczęła pisać bajki m.in. “O Janku wędrowniczku”. Gdy po wielu latach Maria będzie pisała książki dla dzieci wróci w nich do wspomnień z tego okresu.  Mimo pozornego spokoju sytuacja materialna Konopnickich  się pogarszała, przyczynił się do tego styl życia polskiego ziemiaństwa.

“Sfera życia była huczna, szlachecka, w znaczeniu niedbania o jutro, a tłem życia były zjazdy, polowania, jarmarki, sądy polubowne – a nade wszystko były prawne długi”

W niedługim czasie na skutek złego zarządzania majątkiem Konopniccy utracili Bronów i byli zmuszeni wyprowadzić się do dzierża-wionej wsi Gusin położonej niedaleko Turku. Tu, na strychu Maria odkryła prawdziwe skarby – książki, odtąd bardzo dużo czytała, starając się uzupełnić swoje wykształcenie. Pierwszy swój wiersz Maria Konopnicka oddała do druku w 1875 roku, później ukazywały się kolejne. Wieloletni pobyt na wsi uwrażliwił Marię nie tylko na piękno przyrody, ale wszechobecną biedę  i ciężkie warunki życia rodzin chłopskich. Poetka poznaje też zwyczaje i obrzędy ludowe co znajdzie odzwierciedlenie w jej utworach.

Świecą gwiazdy, świecą
Na wysokim niebie…
Jeno nie myśl chłopie,
Że to i dla ciebie!… […]

Wszystkie przed oczyma
Palą się jak zorze…
Tylko twojej nie ma,
Chłopie ty, niebożę! […]

A te pańskie świecą,
Jako talar biały,
A te chłopskie w rolę,
Jak łzy, pospadały! […]

(fragmenty wiersza “Świecą gwiazdy, świecą”)                    

      Dwa lata po debiucie pisarskim Maria przenosi się do Warszawy, by kształcić dzieci i zarobić na utrzymanie rodziny.                       Obok pracy literackiej, poetka udzielała lekcji literatury, historii polskiej, tłumaczyła z języków obcych literaturę piękną, wygłaszała odczyty, a także redagowała pismo dla kobiet.  Dla Polaków był to ciężki czas niewoli. Konopnicka uważała, że nie można być biernym. Trzeba być gotowym do walki o wolność ojczyzny i sprawiedliwość społeczną, należy zmienić podział na “krzywdzicieli” i “krzywdzonych”. Poglądy pisarki, jej działalność społeczna i twórczość powodowały wielokrotnie interwencje policji.  Zmęczona nękaniem władz carskich i problemami rodzinnymi w roku 1890 Maria decyduje się na wyjazd z Warszawy. Wędruje po wielu krajach europejskich, odwiedza też miejscowości kuracyjne dla podratowania zdrowia. W trwającym aż 20 lat okresie ciągłych podróży pisała dużo, nie tracąc kontaktu z ojczyzną i rodakami.

W roku 1902 Maria Konopnicka świętowała 25-lecie twórczości  literackiej. Z tej okazji w darze od narodu ofiarowano wielkiej patriotce
i pisarce dom z ogrodem na Podkarpaciu – w Żarnowcu koło Krosna. Konopnicka przyjechała do Żarnowca we wrześniu 1903 r. wraz z przyjaciółką, malarką Marią Dulębianką. W dworku spędzała wiosenno-letnie miesiące, prowadziła szeroką działalność pisarską, oświatową i społeczną. Konopnicka opuszcza Żarnowiec 15 września 1910 r. i udaje się do sanatorium „Kiselki” we Lwowie, w którym umiera 8 października. Pochowana została na Cmentarzu Łyczakowskim.

 Dworek Marii Konopnickiej w Żarnowcu (www.muzeumzarnowiec.pl)

Gabinet poetki   (www.muzeumzarnowiec.pl)

Sień dworku   (www.muzeumzarnowiec.pl)

       Poetka do końca prowadziła czynne  życie, utrzymywała kontakty z Polakami za granicą, organizowała pomoc potrzebującym, stawała w obronie człowieka i polskości.
Dzieciom pozostawiła piękne wiersze i ciekawe książki – Śpiewnik dla dzieci, O Janku Wędrowniczka, O krasnoludkach i sierotce Marysi, Na jagody, Co słonko widziało, Dym, Nasza szkapa, Szkolne przygody Pimpusia Sadełko, Stary zegar od pradziadka, Jadą, jadą dzieci drogą, Jak to ze lnem było, zbiory wierszy i nowel.

W odpowiedzi na list dzieci Maria Konopnicka tak napisała:

D r o g i e  dzieci! 

           Dziękuję Wam serdecznie za wasz miły list zbiorowy, za opłatek  i życzenia. Niechaj się i dla Was spełni wszystko, co dobre i co jest nadzieją jasnego jutra dla Polski.                                      

Cieszę się, że Wam się podoba książeczka o krasnoludkach, bo i ja pisząc ją dobrze się bawiłam. A czy znacie opowiadanie “Lalki moich dzieci”? Jest to prawdziwa historia o “Framużakach i Szkatulakach”i o bitwach prowadzonych przez te dwa nieprzyjazne sobie obozy lalek, z których jedne mieszkały w szkatułce, a drugie we framudze, w stołowym pokoju. Ale to nie jest osobna książeczka, tylko jedna z nowel.  Pytacie mnie drogie dzieci, jakie bajki znałam i uważałam za najpiękniejsze za moich małych lat. Otóż wtedy nie było jeszcze tyle co dzisiaj książek dla dzieci. Ale była u nas w domu Anusia, która umiała mnóstwo ślicznych bajek i tym nas karmiła.             Więcej wszakże niż bajki zajmowała mnie prawda. Tę prawdę wcześnie dał nam, dzieciom, poznać ojciec mój, który nam szarą godziną opowiadał o Polsce naszej, o jej zwycięstwach i klęskach.    Bo, dzieci moje drogie, prawda jest często tak straszna, iż chciałoby się wierzyć, że to bajka tylko. I słucha się tego z zapartym oddechem, a potem jedno ma się pragnienie: żyć i czynić tak, żeby sprawiedliwość i moralność były  prawdą nie bajką na świecie.                                                                                                                             Całuję Was, drogie dzieci                                                 Maria Konopnicka

 

W 175 rocznicę urodzin Marii Konopnickiej przygotowaliśmy wspólnie z Filią nr 12 wystawę w holu biblioteki gromadzącą książki pisarki, opracowania o jej życiu i twórczości, a także inne materiały: artykuły z czasopism, płyty analogowe, bajkowe postaci z teatrzyku kukiełkowego:

"Czy to bajka, czy nie bajka, myślcie sobie jak tak chcecie. A ja przecież wam powiadam krasnoludki są na świecie""Czy to bajka, czy nie bajka, myślcie sobie jak tak chcecie. A ja przecież wam powiadam krasnoludki są na świecie"  "Czy to bajka, czy nie bajka, myślcie sobie jak tak chcecie. A ja przecież wam powiadam krasnoludki są na świecie" "Czy to bajka, czy nie bajka, myślcie sobie jak tak chcecie. A ja przecież wam powiadam krasnoludki są na świecie" "Czy to bajka, czy nie bajka, myślcie sobie jak tak chcecie. A ja przecież wam powiadam krasnoludki są na świecie" "Czy to bajka, czy nie bajka, myślcie sobie jak tak chcecie. A ja przecież wam powiadam krasnoludki są na świecie" "Czy to bajka, czy nie bajka, myślcie sobie jak tak chcecie. A ja przecież wam powiadam krasnoludki są na świecie" "Czy to bajka, czy nie bajka, myślcie sobie jak tak chcecie. A ja przecież wam powiadam krasnoludki są na świecie" "Czy to bajka, czy nie bajka, myślcie sobie jak tak chcecie. A ja przecież wam powiadam krasnoludki są na świecie"  "Czy to bajka, czy nie bajka, myślcie sobie jak tak chcecie. A ja przecież wam powiadam krasnoludki są na świecie" "Czy to bajka, czy nie bajka, myślcie sobie jak tak chcecie. A ja przecież wam powiadam krasnoludki są na świecie" Koszalek Opalek, rys. Jan Marcin Szancer

 

Bibliografia:

1.  … Co nam obca przemoc wzięła kosą odbierzemy… /E. Wachowiak. –   Poznań, 1982

2. Maria Konopnicka  1842-1910 / I. Szczepańska-Gołąbek. –Warszawa, 1965

3. Pisarze i poeci / Poznań, 1998

4. O mój rozmarynie / wybór i oprac. Marek Sart. – Warszawa, 1988

5. Biblioteka w Szkole, 2001, Nr 1

6  www.muzeumzarnowiec.pl

Łódź, dn 25.10.2017 r.

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Odwiedź nas na Facebooku
Archiwum