Miałam w tym tygodniu przyjemność gościć grupę starszych przedszkolaków  na  spotkaniu  poświęconym  twórczości  Joanny  Papuzińskiej  (75 rocznica urodzin pisarki).  Lekcja jak lekcja, nie byłoby o czym pisać, gdyby nie przypadek, że w drugiej części zajęć, aby trochę rozruszać towarzystwo, wykorzystałam  stare i nowe wyliczanki z książki Natalii Usenko i Danuty Wawiłow pt. “Tere – fere kuku”. Co to była za zabawa ! Myślałam, że się ześmieją ze śmiechu !                                                                                             th    th    th

         Ponieważ prawie żadna (oprócz jednej) biblioteka nie zakupiła tej książki (właśnie było wznowienie w “Remie”), pozwolę sobie zachęcić koleżanki do wydania 11 zł 85 groszy. Lekcja z głowy !

              Oto próbka najwyżej wyśmianych wyliczanek:

Jedzie pociąg do Krakowa,                                       Fiku – miku na patyku,

wyleciała z niego krowa,                                          siedzi wampir na nocniku,     

a te wszystkie, co zostały,                                       daj mu kość, albo dwie,

strasznie na nią plotkowały.                                     bo jak nie, to cię zje !

                    Kto się gniewa, niech się gniewa, niech przywiąże nos do drzewa.   Niech to drzewo dotąd nosi, aż się z nami nie przeprosi.

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Kategorie