110 rocznica

W czerwcu 1905 roku Łódź była na ustach całego świata. Robotnicy łódzkich fabryk mieli dość nieludzkich warunków pracy –10-12 a nierzadko 14 godzin na dobę, głodowych zarobków i braku jakichkolwiek zabezpieczeń socjalnych.

Nie dziwi więc, że wśród postulatów robotniczych z lat 1905-1907 znalazły się m.in. zakaz zatrudniania dzieci do lat 16, zakładanie i rozwijanie szkolnictwa oraz bibliotek fabrycznych. W Łodzi na ulicę wyszło ponad 70 tysięcy ludzi, żądając ośmiogodzinnego dnia pracy, ubezpieczenia od wypadków, powszechnych emerytur, bezpłatnego leczenia robotników i ich rodzin, bezpłatnej szkoły (czteroklasowej, w wariancie minimalnym) z polskim językiem wykładowym, prawa do czternastodniowego urlopu w roku oraz możliwości współdecydowania o losach zakładu pracy (np. prawa do odwołania "nieludzkich i niesumiennych przełożonych", wyboru lekarzy, majstrów i urzędników). Miasto liczyło wtedy ok. 350 tysięcy mieszkańców, więc skala protestów była niespotykana: odliczając dzieci, rosyjską administrację czy osoby starsze, strajkował prawie każdy zdolny do pracy.

Fabrykanci na żądania reagowali różnie, niewielki odsetek zgadzał się na kompromis, ale nie zawsze go dotrzymywał. Przemysłowcy potrafili zamykać zakłady, licząc na to, że bieda i głód zmusi pracowników do rezygnacji z postulatów. Często uciekali się do terroru, pomocy wojska i policji. Jak wspomina Franciszek Joachimiak, założyciele Widzewskiej Manufaktury – Heinzel i Kunitzer – otoczyli fabrykę wojskiem i w ten sposób zmusili protestujących do pracy. Podobnie sterroryzowano pracowników gazowni łódzkiej podczas strajku powszechnego w styczniu 1905 roku.

Najważniejszym dla Łodzi wydarzeniem okresu Rewolucji jest z pewnością Powstanie Łódzkie, trwające od 22 do 24 czerwca. To wtedy sponiewierane masy ludności spontanicznie rzuciły się do walki z caratem – z wojskiem i policją. Budowano barykady i mimo przewagi liczebnej oraz technicznej wroga próbowano stawić mu opór. Walczono o wolność i godność. Istotnym impulsem do rozpoczęcia walk była wiadomość o śmierci robotników żydowskich, ranionych przez wojsko kilka dni wcześniej. Pogłoska mówiła, że władze pochowały ciała nocą w tajemnicy, bo obawiały się masowej demonstracji na pogrzebie. To wtedy robotnicy niemieccy, polscy i żydowscy wystąpili solidarnie. Tak walczyła wielokulturowa Łódź.

O Powstaniu Łódzkim przypomnimy sobie w tym roku 22 czerwca, w sobotę, na placu Wolności. O 21.00 odbędzie się na budynku Muzeum Etnograficznego pokaz zdjęć z Rewolucji 1905, a także polaroidów Joanny Rajkowskiej, które artystka wykonała dla Festiwalu Łódź Czterech Kultur. Pieśni z okresu zaśpiewa Krakowski Chór Rewolucyjny. Przyjdźmy i bądźmy dumni z wielkiej historii naszego miasta.

                                                                                      Michał Gauza, Dziennik Łódzki

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Kategorie