Polna dróżka -  namalowała Teresa Kluszczyńska


W czerwcowe południe

Kiedy się żyta kołyszą i w lecie pachną cudnie,
miło iść wąską drożyną w ciche, letnie południe.

Cisza jest wtedy złocista, tylko owady gdzieś brzęczą…
miło iść między zbożami – pod słońca promienną tęczą.

Żar słońca głaszcze po twarzy gorącym lata oddechem,
powietrze parne i duszne pachnie rumiankiem i żytem.

Omdlałe od żaru maki chylą ku ziemi swe głowy
i macierzanki pachną – w upalny dzień czerwcowy.

Kiedy się żyta kołyszą i lato pachnie tak cudnie,
dobrze jest drogą polną iść w ciche letnie południe.

Bogumiła Stępianka – Roszczakowa (Miła)

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Kategorie