Wszystkich_swietych

Kiedy umrę, zobaczę podszewkę świata.
Drugą stronę, za ptakiem, górą i zachodem słońca.
Wzywające odczytania prawdziwe znaczenie.
Co nie zgadzało się, będzie się zgadzało.
Co było niepojęte, będzie pojęte.
A jeżeli nie ma podszewki świata?
Jeżeli drozd na gałęzi nie jest wcale znakiem
Tylko drozdem na gałęzi, jeżeli dzień i noc
Następują po sobie nie dbając o sens
I nie ma nic na ziemi, prócz tej ziemi?
Gdyby tak było, to jednak zostanie
Słowo raz obudzone przez nietrwałe usta,
Które biegnie i biegnie, poseł niestrudzony,
Na międzygwiezdne pola, w kołowrót galaktyk
I protestuje, woła, krzyczy.

Czesław Miłosz Sens

 

Wspomnijmy o tych, których już nie ma. Dajmy szansę ciągłości pamięci zapalając 1 listopada światło w intencji zmarłych bibliotekarzy. O tym, jak długo ona w nas żyje, zaświadczy migający płomień.
My palimy je w przestrzeni wirtualnej…

Możliwość komentowania jest wyłączona.