1

 

Jesień niesie ze sobą obfitość zebranych planów z pól, ogrodu i sadu. Świeże tegoroczne warzywa sprzyjały różnorodności skomponowanych potraw. Tytuł spotkania nawiązywał symbolicznie do korzeni kuchni naszego narodu, także w odniesieniu do włoszczyzny, którą to nazywano większość warzyw sprowadzonych do Polski z Włoch przez Bonę Sforza – królową Polski.

Spotkanie o smaku wielorakim – wrześniowa opowieść koleżeńska, ph. Włoszczyzna – polszczyzna. Skąd się znamy? odbyło się 2 października 2014 r. o godz. 16:00 w Zespole Bibliotek im. Jana Augustyniaka przy ul. Wróblewskiego 67. Mieliśmy się na nim także  podzielić odczuciami z okresu przynależności do organizacji, ale temat związany z kuchnią zdominował spotkanie.
W zagadnienia wprowadziła nas Alicja Lenartowicz, która niezwykle starannie przygotowała informacje, powołując się na szereg publikacji m.in.: Hanny Lis (bibliotekarki) i Pawła Lisa (archeologa) współpracujących z Muzeum Nadwiślańskim w Kazimierzu Dolnym – Kuchnia Słowian. O żywności, potrawach i nie tylko wydanej w 2009 r. przez Wydawnictwo Libron, Józefa Kostrzewskiego (polskiego archeologa, profesora Uniwersytetu Poznańskiego) – Kultura prapolska wydanej w Poznaniu w 1962 r. i wiadomości internetowych. Rarytasem okazał się numer specjalny magazynu historycznego Mówią wieki nr 12 z 2009 r., pt. Kuchnia staropolska.
W rozmowę dobrze wkomponowały się przysłowia, nawiązujące do podstawowego pożywienia, jakim jest chleb:

Kiedy masz chleb, nie szukaj kołacza.
Chleb pracą nabyty bywa smaczny i syty.
I cesarz się nie wyrzeka zebranego chleba.
Polskie przysłowia, Katowice 2006

Na stołach pierwszych Słowian królowało proste jedzenie, a nasz posiłek wieczoru złożył się z produktów i smaków wielorakich:

  • Łódeczek ogórkowych z sałatką warzywną suto obsypanych szczypiorkiem.
  • Sałatki na bazie kapusty pekińskiej z ogórkami kiszonymi, papryką, kukurydzą, groszkiem zielonym i tuńczykiem.
  • Sałatki z fasoli i porów.
  • Surówki z pora w roli głównej w wersjach: z jabłkiem oraz z jabłkiem i cebulą.
  • Surówki z selera w wersji z rodzynkami i w wersji z jabłkiem, rodzynkami i orzechami.
  • Placuszków chlebowych z mąki żytniej z musem żurawinowej galaretki.
  • Mortadeli włoskiej na sałacie i czarnych, pieczonych oliwek z pestkami oraz kromek chleba gryczanego i pomidorowego.
  • Kotletów z kalafiora serwowanych z kaszą pęczak okraszoną masłem i zieleniną z cząstkami pomidorów malinowych.
  • Włoskich ciasteczek Cantucci z migdałami.
  • Puszystych ciastek deserowych z owocowymi piankami.
  • Herbaty ziołowej i czarnej.

Ozdobę stołu stanowił wielki pęk świeżego kopru, który doskonale wpisał się w tematykę i oprawę spotkania, prócz tego wiąże się z nim wiele ciekawostek. Koper, na przestrzeni dziejów, był bowiem środkiem pobudzającym, płatniczym, przyprawą i antidotum na czary…
W taki to sposób, przy pomieszanych produktach i smakach, dopełnił się wieczór ostatniego w tym roku spotkania z cyklu Poznajmy się!

Możliwość komentowania jest wyłączona.